Czescy dizajnerzy w projekcie polskiej fundacji.

Kategoria: Wydarzenia, Dodano: 2012-11-02 09:45   Bookmark and Share

Co mają wspólnego grzybobranie i wędkowanie z designem? I dlaczego polscy projektanci biegają po warszawskim lesie i parku? Na te pytania odpowiada nam jedna z najciekawszych fundacji wspierających sztukę użytkową w Polsce.

Uciekając od szablonowych rozwiązań i wbrew prostym skojarzeniom, Iza Rutkowska z Fundacji Form i Kształtów postanowiła zaprezentować craft art w nieoczywistym dla niej kontekście jakim jest las. Źródłem inspiracji dla projektu było grzybobranie, a tematem z jakim zmierzyli się zaproszeni do współpracy projektanci – obiekty leśne. Przy wejściu na „wystawę” rozdane zostały mapy, atlasy grzybów oraz „koszyki”. Zbierając tekturowe grzyby projektu Roberta Czajki można było niespodziewanie natknąć się na leśne instalacje. Inaczej niż w tradycyjnych przestrzeniach wystawienniczych, należało zachować czujność, aby spacerując po krętych ścieżkach niczego nie przeoczyć. Bardzo podobny schemat towarzyszył inicjatywie w Parku Moczydło w Warszawie. Tam, jednak przestrzenią wystawienniczą było jezioro oraz nadbrzeżne drzewa.

Projekt został przyjęty z entuzjazmem w Warszawie, a jego kuratorka postanowiła pomysł niecodziennego Grzybobrania przenieść na grunt czeski. Już 4 listopada tekturowe muchomory i smardze zaprojektowane przez Roberta Czajkę będą zbierać Czesi w praskim parku Stromovka. W zeszłym roku wśród zaproszonych projektantów znaleźli się: Nina Braun, Marta Niemywska i Dawid Grynasz, Magdalena Frankowska, Dominik Cymer i Kasia Lorenz, Michał Jońca, Magda Major i Anna Ławrynowicz, Studio Mysikrólik, Kacper Grochowski, Iza Gkagkanis, Ania Iwaniuk, Mirella von Chrupek, Tomasz Dubiel. W tym roku z tematem Grzybobrania zmierzą się designerzy z Czech, m.in. Studio DeForm, Okolo, Trash Made, Qubus.

Trzymamy kciuki za polsko - czeską inicjatywę promującą design i sztukę!


, Fundacja Form i Kształtów,
, Fundacja Form i Kształtów,

drukuj  »  poleć artykuł znajomemu  »  Bookmark and Share   »  do góry