Relacja z berlińskiego festiwalu designu.

Kategoria: Wydarzenia, Dodano: 2011-06-08 09:38   Bookmark and Share

Najważniejszy jest pomysł, który wyprzedzi innych o dobre kilka lat - idea ułatwiająca nam życie zmaterializowana w krześle, lampie, łopacie. Zakończony w niedzielę w Berlinie Międzynarodowy Festiwal Designu DMY pozostaje wierny tej zasadzie. Organizatorzy tegorocznej edycji przypomnieli nam, że wszystko zaczyna się od dobrego konceptu, a kreatywność, artystyczna wrażliwość połączona z rzemiosłem wygrywają z najnowocześniejszą maszynerią.

W ciągu pięciu dni, ponad 500 międzynarodowych projektantów, marek i nowych talentów zaprezentowało swoje innowacyjne projekty wzornicze w imponującym, zabytkowym lotnisku Berlin Tempelhof. Przestronne, jasne hangary lotnicze są niekończącą się przestrzenią wystawienniczą, idealnym krajobrazem dla nowatorskich pomysłów.

Od samochodów wyścigowych napędzanych bateriami (HAWK Hildesheim) przez dekoracyjne powłoki z mikroorganizmów (Made out Portugal) aż do robaków i węży malowanych na wazonach (Camille Grandaty). Centralna wystawa DMY dała wgląd w to, co dzieje się w płaszczyźnie projektowania produktu oraz przedsięwzięciach badawczych w Europie jak i poza nią. Nie były to jednak obiekty tylko konceptualne, czy też prowokujące przedsięwzięcia absolwentów wzornictwa - taki zarzut ciążył na festiwalu przez ostatnie lata - ale dopracowane w każdym aspekcie gotowe marki w sprzedaży. No może poza wiszącymi kiełbasami Royal Collage of Art z Londynu - wystawy studenckie zawsze rządziły się przecież swoimi prawami.

Główna wystawa Międzynarodowego Festiwalu Designu w Berlinie, zajmująca w tym roku już ponad 14.000 metrów kwadratowych, zwróciła naszą uwagę na kreatywne myślenie. Organizatorom udało się zebrać pod jednym dachem designerów, którzy fantastycznie opowiedzieli swoje historie projektowania, przedstawili proces dochodzenia do ostatecznego wzoru.

Dobrze promowanym elementem festiwalu był przegląd fińskiego wzornictwa w ramach "Design Focus" - zbiorowe i indywidualne wystawy miały promować Helsinki w ramach Światowej Stolicy Design 2012. Świetnym odzwierciedleniem odbywającego się w trakcie festiwalu sympozjum "Copy Culture" były działania Kuengo Caputo - designerzy kopiująca w trakcie imprezy inne produkty, podkreślili pozytywne i negatywne aspekty klonowania pomysłów. DMY to również warsztaty, wykłady, szkolenia dla profesjonalistów dotyczące najnowszych materiałów oraz przegląd prac studentów z europejskich szkół designu.

Nas najbardziej cieszy bardzo silna reprezentacja polskich projektantów. Kuratorka Agnieszka Jacobson Cielecka zebrała prace naszych rodzimych designerów w wystawie "Just a thing". Największą furorę robiły dmuchane kieliszki grupy Lapolka - wielka szkoda, że nie były w sprzedaży.

Choć motyw ludzkiego serca zastosowany w szkle i ceramice był obecny w pracach wielu projektantów, to jednak polski Kosmos Project za aranżacje swojego produkt "The Heart" powinien dostać nagrodę specjalną - jedno z najlepszych stoisk na DMY! Obok zgromadziły się inne polskie reprezentacje - Outofboard z misterną pracą w kartonie, Produkt - PL czyli czterech polskich projektantów i ich nowe pomysły na standardowe wyposażenie wnętrz, Jacek Ryń z lampą Doodle, którą każdy może sam narysować na ścianie. Na promocję w Niemczech postawiła również Czarodziejska Projekt - polsko-niemiecki duet projektanta i artystki, którzy wspólnie w Krakowie przy ulicy Czarodziejskiej stworzyli własne multidyscyplinarne studio. Na DMY pokazali Kvadratt - rewelacyjny mebel modułowy. Bardzo podobała nam się również grafika Jerzego Tchórzewskiego oraz reprezentacja polskich prac w ramach Homesweethome. Warto wspomnieć o silnej grupie polskich studentów reprezentujących warszawski i łódzki wydział projektowania - świetne wystawy i duże zainteresowanie.

DMY Berlin to także rozsiane po całym mieście imprezy towarzyszące. Niestety to, co najlepsze w tegorocznym festiwalu zostało w pełni zaprezentowano w centralnym punkcie wystawienniczym na lotnisku Tempelhof. Galerie i pracownie lokalnych projektantów nie zrobiły na nas większego wrażenia.


DMY Berlin,
DMY Berlin,
DMY Berlin,
Zachwycająca seria Kami zaprojektowana przez Ett la Benn.
DMY Berlin,
Świetnym odzwierciedleniem odbywającego się w trakcie festiwalu sympozjum
W trakcie targów DMY, projektantki z Lemonbow dały nam szansę zaprojektowania i wyprodukowania własnych strojów kąpielowych.
DMY Berlin,
DMY Berlin,
DMY Berlin,
DMY Berlin,
Fińskie wzornictwo reprezentowała między innymi marka Vaja.
Świetne produkty Noodles Noodles & Noodles Corp.
DMY Berlin,
Modułowe system szafek były najczęściej powtarzającym się produktem  w halach lotniska Tempelhof.
DMY Berlin,
DMY Berlin,
Jedną z ciekawszych form poznania projektów badawczych były warsztaty oraz wykłady designerów. Absolutnym hitem była możliwość stworzenia własnej hodowli grzybów.
Firma Marimekko zaprezentowała się poprzez warsztaty z rękodzieła.
DMY Berlin,
DMY Berlin,
DMY Berlin,
DMY Berlin,
DMY Berlin,
DMY Berlin,

DMY Berlin,
DMY Berlin,
Polskie projektantki z Outofboard pokazały prace z kartonu.
DMY Berlin,
Jedna z lepszych wystaw na DMY - prezentacja produktów studenckich z Niemiec
DMY Berlin,
Home Traveler - połączenie szafki z torbą według projektu Anne Lorenz.
Fantastyczna praca Antocio Arico - połączenie ceramicznego, eleganckiego dzbanka i konewki.
DMY Berlin,
Czarodziejska Projekt.
Homesweethome czyli prezentacja projektów Dawida Grynasza, Marty Niemywskiej, Przemka Ostaszewskiego oraz Moniki Ostaszewskiej-Olszewskiej.
DMY Berlin,
DMY Berlin,
Świetna prezentacja prac studentów wzornictwa z Łodzi i Warszawy.
DMY Berlin,
DMY Berlin,

drukuj  »  poleć artykuł znajomemu  »  Bookmark and Share   »  do góry